Polski rynek fonograficzny 2015

Największą popularnością cieszą się jednak serwisy oferujące możliwość słuchania tej prawdziwej rzeki muzyki za darmo, jednocześnie odsłuchując reklam. W modelu freemium opierającym na dwóch rodzajach użytkowników: tych, którzy za słuchanie muzyki płacą swoją uwagą słuchając reklam i tych, którzy w wersji premium opłacają abonament, najpopularniejsze w Polsce są Spotify i Deezer. Do tego grona w 2015 roku dołączyły także serwisy z założenia płatne, czyli Apple Music, usługa giganta na rynku elektroniki użytkowej i właściciela sklepu z plikami iTunes. Pojawił się także Tidal (siostrzane wcielenie WIMP), serwis, który w założeniach ma się opierać na abonamencie i płatnych subskrybentach, w Polsce dostępny jest także “bezpłatnie” w ramach planów telekomunikacyjnych jednego z operatorów komórkowych. Tidal, który jest własnością znanego rapera Shawna Jay Z Cartera, ma gwarantować wysoką jakość trensferowanego dźwięku i godziwe rozliczenia z artystami i właścicielami praw do muzyki.

Na świecie z płatnych subskrypcji korzystało w 2015 roku 68 milionów użytkowników[14]. Jednak grupa słuchających muzyki za pośrednictwem streamingu w modelu darmowego odbioru wspieranego reklamami wynosi aż 900 milionów osób i według  IFPI generuje jedynie 4% zysków branży fonograficznej[15]. Media and Entertainment Outlook US podsumował, że w Stanach Zjednoczonych w 2015 roku 317 miliardów piosenek było strumieniowanych na żądanie przez platformy audio i video. Z tego większość (172,4 mld) stanowiły przekazy audiowizualne. Oznacza to wzrost o 92,8% w porównaniu do roku 2014[16].

Ten rozrzut między masową konsumpcją muzyki, a rażąco niskimi wpływami z tym związanymi (nazywany value gap) stał się przedmiotem gorących dyskusji w branży fonograficznej, a wymieniany w tym kontekście serwis to m.in. powiązana z Google platforma YouTube znana z bycia trudnym partnerem w negocjacjach dotyczacych stawek przynależnych właścicielom praw autorskich i pokrewnych. W kontekście tego serwisu, podobnie jak w stosunku do wielu pośredników i stron pirackich, zastosowanie ma zasada „bezpiecznej przystani” (ang. safe harbour). W prawie amerykańskim zawarta jest ona w Digital Millenium Copyright Act i nie obciąża pośrednika odpowiedzialnością za sprawdzanie pod kątem praw autorskich i pokrewnych materiałów wgrywanych do serwisu przez użytkowników. W Polsce odzwierciedleniem tej zasady jest zwolnienie z takiej odpowiedialności dostawców usług drogą elektroniczną zawarte w art. 14 Ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną. Ograniczenia wynikające ze związanej z tym procedury notice and takedown, czyli konieczności poinformowania serwisu o materiałach naruszających prawo własności intelektualnej i poproszeniu o ich usunięcie przez uprawnionych, gdy za chwilę pojawią się one w danym miejscu z powrotem, jest bolączką, z którą przemysł muzyczny mierzy się od lat. Przemysł muzyczny w 2015 roku poczynił kroki, by ustaloną w latach 90. XX wieku zasadę przeformułować i włączyć do agendy spraw na forum Komisji Europejskiej i The United States Copyright Office. Jak wskazują dane IFPI, w 2015 roku 94% wysłanych zawiadomień o naruszeniach, to informacje ponownie kierowane do tych samych stron[17]. W roku 2015 roku Sekcja Praw Własności Intelektualnej ZPAV usunęła z Internetu 5,77 mln adresów url prowadzących do nielegalnie udostępnianych nagrań muzycznych. Dodatkowo zainicjowała 677 postępowań karnych, w których wartość nagrań muzycznych została oszacowana na kwotę 7,96 mln PLN[18].

Tradycyjnie większość udziałów w przychodach branży fonograficznej w Polsce przypada przedstawicielstwom trzech światowych koncernów, tzw. majors czyli Sony Music Polska, Universal Music Polska, Warner Music Poland. Udział firm niezależnych, tzw. indie w przychodach z rynku nośników fizycznych szacowany był w 2015 roku na około 35-37%[19]. Ich rola na lokalnym rynku muzycznym wydaje się rosnąć, a w ramach ZPAV w 2015 roku pojawiła się nawet specjalna sekcja do spraw wydawców niezależnych. Raport IFPI wskazywał, że najważniejsi polscy wydawcy niezależni to (w porządku alfabetycznym): Agora, Asfalt, Dux, Kayax, Metal Mind Productions, My Music, Mystic Production, Polskie Radio, Prosto, Sonic[20]. Warto zwrócić uwagę na fakt, że wydawnictwo Sonic specjalizujące się we współpracy ze światowymi wydawcami niezależnymi, dystrybuuje w Polsce albumy XL Recordings, czyli m.in. płytę 25 Adele. Z zestawień OLIS można też wyczytać prawidłowość wydawania płyt przez niewielkich producentów, często związane z artystami labele, które są dystrybuuowane przez firmy z grupy majors. Zauważalnie wiele płyt jest także dystrybuowanych przez firmę do niedawna kojarzoną głównie z rynkiem książki czyli F.K. Olesiejuk. Zupełnie odmiennie sytuacja kształtuje się w odniesieniu do zestawienia Airplay, gdzie wśród 50 najczęściej emitowanych utworów zdecydowanie dominują wydawnictwa światowych koncernów. Z pewnością wynika to z posiadania przez nie w swoich katalogach światowych gwiazd i przebojów, a także ze sprawnej promocji radiowej.

 W 2015 roku jeden z majors, firma Warner Music Poland, w trzecim z kolei przetargu kupiła pozostające od lat w upadłości likwidacyjnej, histroryczne, polskie wydawnictwo Polskie Nagrania. Ta legendarna wytwórnia założona w 1956 roku, spadkobierczyni przedwojennego Odeonu, w czasach PRL pełniąca dominującą rolę w polskim przemyśle fonograficznym, została sprzedana 29 stycznia 2015 za 8,1 miliona złotych przez Ministerstwo Skarbu Państwa. W ten sposób gigantyczna wartość kulturowa, szacowana na 33-37 tysięcy[21] nagrań muzyki rozrywkowej, poważnej i jazzowej z okresu kilkudziesięciu lat stała się własnością międzynarodowego koncernu. Należy jednak doprecyzować, że oryginały taśm zostały wyłączone z przetargu i jako narodowy zasób archiwalny zostały przekazane do Narodowego Archiwum Cyfrowego. Nowy właściciel wytwórni (a przede wszystkim praw do tysięcy utworów) zapewnia natomiast o chęci utrzymania znaku firmowego i wydawania pod tym szyldem klasycznych pozycji polskiej muzyki lat ubiegłych[22]. Swoistym post scriptum sprzedaży Polskich Nagrań okazała się wystawa Płocka 13 - u źródeł polskiej fonografii, która w kwietniu 2016 roku została zorganizowana w warszawskiej Galerii Kordegarda, a skoncentrowana była na losach przejętej po wojnie przez Polskie Nagrania wytwórni Odeon.

Branża fonograficzna w 2015 roku wprowadziła interesującą zmianę do swojego funkcjonowania. Od 10 lipca fani muzyki na całym świecie mają dostęp do premier muzycznych w tym samym czasie. Międzynarodowa koalicja, w której skład weszły takie ciała branżowe, jak: IFPI, WIN-Impala - organizacja reprezentująca niezależne wytwórnie płytowe na świecie, FIM - organizacja reprezentująca związki zawodowe i zrzeszenia artystów na świecie, Featured Artists Coalition - organizacja reprezentująca artystów wykonawców w Wielkiej Brytanii i Entertainment Retailers Association (ERA) (Wielka Brytania) - stowarzyszenie reprezentujące m.in. dystrybutorów muzyki ustaliły, że dniem premier w 45 krajach (w tym w Polsce) będzie piątek[23].

Polskie środowisko muzyczne dyskutowało w 2015 roku także o konieczności obłożenia opłatą reprograficzną smartfonów i tabletów. W opozycji do tej koncepcji stanęli producenci i importerzy elektroniki użytkowej. Do szerokiej opinii publicznej dotarła akcja “Nie płacę za pałace” zorganizowana przez Związek Importerów i Producentów Sprzętu Elektrycznego i Elektronicznego RTV I IT – ZIPSEE “Cyfrowa Polska”, a wymierzona w sensowność i celowość takiej opłaty, a także w sposób działania organizacji zbiorowego zarządzania. W 2015 roku zakres opłaty nie został poszerzony.

Znowelizowano natomiast ustawę o prawie autorskim i prawach pokrewnych w zakresie wydłużenia czasu ochrony związanej z prawami pokrewnymi  w stosunku do utworów słowno-muzycznych przynależnymi artystom wykonawcom i producentom fonogramów z 50 lat do 70 lat od momentu publikacji lub rozpowszechniania w inny sposób przedmiotów tych praw. Nowe zapisy ustawy przewidują w przedłużonym czasie ochronę wynagrodzenia dla artystów wykonawców oraz wskazują tryb konkursowy jako tryb właściwy dla wyłonienia organizacji zbiorowego zarządzania, która będzie dysponowała tymi wynagrodzeniami. Nowelizacja ta dodała także art. 95(2), którego punkt pierwszy precyzuje, iż jeżeli po upływie pięćdziesięciu lat od publikacji fonogramu albo jego rozpowszechnienia w inny sposób, producent fonogramu nie wprowadza do obrotu wystarczającej liczby egzemplarzy fonogramu, która, biorąc pod uwagę jego charakter, zaspokajałaby racjonalne potrzeby odbiorców, lub nie udostępnia go publicznie w taki sposób, aby każdy mógł mieć do niego dostęp w miejscu i czasie przez siebie wybranym, artysta wykonawca albo jego spadkobierca może wypowiedzieć umowę, na mocy której prawa do artystycznego wykonania zostały przeniesione w tym zakresie na producenta fonogramu, albo umowę, na mocy której producentowi fonogramu udzielona została w tym zakresie licencja wyłączna na korzystanie z artystycznego wykonania[24].


[14] Global Music Report, op. cit.

[15] Ibidem.

[16] 2015 U.S. Music Year-End Report, za: http://www.nielsen.com (dostęp:23.05.2016).

[17] Global Music Report, op. cit.

[18] Informacja pozyskana od ZPAV (1.06.2016).

[19] Informacja pozyskana od ZPAV (1.06.2016).

[20] Ibidem.

[21] Por. Piotr Kabaj: nie oddaliśmy Polskich Nagrań w amerykańskie ręce, za: http://www.t-mobile-music.pl (dostęp: 23.06.2016).

[22] Ibidem.

[23] Por. http://bestsellery.zpav.pl

[24] Za: http://isap.sejm.gov.pl/

 
Pokaż cały
 
 
 
 
powrót

Ten serwis wykorzystuje pliki cookies

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celu świadczenia usług i w celach statystycznych. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce, w jej ustawieniach. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies, kliknij „Zamknij”. Jeżeli nie wyrażasz zgody – zmień ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce cookies

Zamknij