Polski rynek fonograficzny w 2014 roku

Rok 2014 był dobrym rokiem dla polskiej branży fonograficznej: jej przychody na rynku detalicznym wzrosły o 7% w porównaniu z 2013, a wpływy ze sprzedaży fizycznej i cyfrowej wyniosły sumarycznie 348 mln zł. Przychody światowego rynku fonograficznego spadły o 0,4% w porównaniu z 2013 i wyniosły prawie 15 miliardów dolarów[1]. Rynek hurtowy nośników fizycznych w Polsce był wart 178 mln zł. Wzrosty w tym kanale dystrybucji muzyki nie pojawiały się w naszym kraju od 8 lat i są wyjątkiem także na świecie.

Ze sprzedaży nośników fizycznych przemysł muzyczny w skali globalnej uzyskał jedynie 46% wpływów, jednakże w naszym kraju przychody te stanowią wg. danych IFPI 71%[2]. Sytuuje to Polskę jako jeden z rynków, gdzie płyty CD sprzedają się relatywnie dobrze. W IFPI Digital Music Report 2015 jesteśmy wymienieni wśród takich państw jak Austria (65%), Francja (57%), Niemcy (70%), Japonia (78%), czy Południowa Afryka (62%) jako ostoja tradycyjnych nośników muzyki[3]. Na całym świecie, w tym także w naszym kraju, rośnie też sprzedaż płyt winylowych. Trzeba jednak pamiętać, że choć ich sprzedaż w tym roku podwoiła się, to nadal przynosi jedynie 4,5% wpływów rynku muzycznego (12 mln zł.)[4].

Związek Producentów Audio Video opublikował dane za rok 2014 w oparciu o wartość rynku detalicznego.      

Wykres 1. Przychody polskiej fonografii (rynek detaliczny) – dane w mln złotych - źródło: Newsletter ZPAV z dn. 20.03.2015.

 

Stosunkowo duży udział w sprzedaży konwencjonalnej mają także wykonawcy polscy, ich udział w rynku estymowany przez ZPAV jest na poziomie 29,69%. Sprzedaż płyt artystów zagranicznych w 2014 stanowiła 45,39% przychodów. Wpływy związane ze sprzedażą płyt z muzyką poważną to około 5,85%. Polskie albumy to często także bestsellery: rodzimy repertuar stanowi bowiem prawie połowę najlepiej sprzedających się albumów w kraju (wg. zestawienia OLIS). Najczęściej to produkcje popowe, nie ma wśród nich klasyki ani muzyki ludowej, a i jazz jest reprezentowany jedynie przez dwa albumy (nie liczając składanek). Bardzo dużą grupę wśród najlepiej sprzedających się polskich albumów stanowią natomiast płyty hip-hopowe (17 albumów z 48 rodzimych produkcji w zestawieniu). To istotne, biorąc pod uwagę fakt, że skierowane są one zwykle do młodej publiczności. W tym kontekście warto zaznaczyć, że duża część płyt sprzedawana jest wiernym fanom wykonawców często w tzw. preorderze czyli w ramach przedpremierowej rezerwacji. Właśnie Preorder.pl jest nazwą sklepu z muzyką, sprzętem i sygnowaną przez artystów odzieżą, należącego do najbardziej dynamicznie rozwijającej się wytwórni z polskim hip-hopem, czyli do opolskiego Step Records.  

Wykres 2. Jakie płyty Polacy kupowali najchętniej w 2014 roku – roczne podsumowanie listy OliS, za: http://zpav.pl/aktualnosci.php?idaktualnosci=1151 (dostęp: 08.08.2015).

Co ciekawe, według podsumowań serwisów Spotify, Dezeer i Wimp, w pierwszych dziesiątkach streamowanych w 2014 przez naszych rodaków piosenek i albumów polska muzyka stanowiła całkowity wyjątek[5]. Jeszcze wyraźniej popularność repertuaru zagranicznego widać w zestawieniach dwudziestu najpopularniejszych piosenek w Top Galerii Handlowych, gdzie dominował on w 100 procentach[6]. Z kolei w zestawieniach AIRPLAY wśród TOP 50 najchętniej odtwarzanych utworów w stacjach radiowych w 2014 było tylko 10 polskich piosenek[7].          

Systematycznie rosnąca sprzedaż muzyki cyfrowej osiągnęła w 2014 poziom 69 mln zł, przy wzroście 31% w stosunku do roku ubiegłego, co przełożyło się na prawie 18% udział w rynku fonograficznym[8]. Najbardziej dynamicznie zwiększał swoje udziały segment serwisów streamingowych (+44% w porównaniu z rokiem 2013), spadła z kolei liczba pobrań plików i do telefonów komórkowych (w obu przypadkach -10% w porównaniu z rokiem 2013).

Do funkcjonujących już w Polsce serwisów streamingowych, z trzyletnim opóźnieniem dołączył Google Play Music. W ramach tej usługi globalny gigant zaoferował dostęp do ponad 20 milionów utworów do odsłuchu i 20 tysięcy do pobrania. Ta platforma wypełnia funkcję odtwarzacza utworów w trybie online, pozwala na pobranie piosenek oraz przechowywanie ich jako plików na wirtualnym dysku – w chmurze. Szeroko dyskutowaną na świecie innowacją wprowadzoną przez giganta na rynku wyszukiwarek, a jednocześnie właściciela serwisu You Tube, było wprowadzenie na rynek nowej aplikacji YouTube Music Key (zintegrowanej z Google Music Play) umożliwiającej oglądanie teledysków offline. Globalne decyzje dotyczące serwisu dominującego percepcję internautów także w Polsce odbijają się na polskim rynku dalekim echem, co nie znaczy, że w perspektywie długoterminowej nie będą miały decydującego wpływu również na rodzimą branżę fonograficzną.       

Znakiem czasu, świadczącym o tym, jak istotnym kanałem dotarcia muzyki do odbiorców stał się streaming, może być decyzja Zarządu Związku Producentów Audio-Video o zmianie w regulaminie przyznawania wyróżnień „złotych”, „platynowych” i „diamentowych” płyt[9] i zaliczaniu „odsłuchań” w tych aplikacjach/serwisach do przyznawanych wyróżnień (przyjęto przelicznik, że 2500 streamów jest równoznaczne ze sprzedażą 1 albumu CD/DVD audio). Pierwszą płytą, która zdobyła wyróżnienie Złotej Płyty wyłącznie dzięki odsłuchaniom w serwisach strumieniowych jest album Imagine Dragons. Należy jednak zwrócić uwagę, że konsumpcja muzyki za pośrednictwem tychże serwisów różni się diametralnie od uważnego i wielokrotnego przesłuchiwania zakupionej fizycznie płyty. Z opublikowanych przez The Music Nest[10] w 2014 analiz użytkowników Spotify wynika, że aż 48,6% użytkowników wyłącza piosenkę nim się ona skończy[11]. Serwisy streamingowe pracują więc nad rozbudową i dostarczaniem coraz bardziej dopasowanych do potrzeb odbiorców usług. Poprawiła się jakość dźwięku strumieniowanej muzyki: np. w ofercie Deezer Premium było to odtwarzanie w jakości 320 Kbps przez urządzenia mobilne. Jako przykład można też przywołać działalność serwisu WIMP, który w 2014 wprowadził m.in. usługę WIMP HiFi czyli strumieniowanie bezstratne i wzbogacił aplikację o sekcję Hot New Videos, poszerzając dostępne treści muzyczne o materiały audiowizualne (np. relacje z koncertów, wywiady z gwiazdami).


 

[1] Por. http://ifpi.org/global-statistics.php (dostęp: 13.08.2015).

[2] IFPI Digital Music Report 2015, za: http://www.ifpi.org/downloads/Digital-Music-Report-2015.pdf (dostęp: 08.08. 2015).

[3] Ibidem.

[4] Por. http://www.zpav.pl/aktualnosci.php?idaktualnosci=1191 (dostęp: 23.08.2015).

[5] Newsletter ZPAV z dn. 15.12.2014 (dostęp:23.08.2015).

[6] Por. http://www.zpav.pl/aktualnosci.php?idaktualnosci=1214 (dostęp:3.08.2015).

[7] Por. Newsletter ZPAV z dn. 17.01.2015 (dostęp 23.08.3015).

[8] Por. http://www.zpav.pl/aktualnosci.php?idaktualnosci=1191 (dostęp 23.08.3015).

[9] Por. http://bestsellery.zpav.pl/wyroznienia/regulamin.php (dostęp: 08.08.2015).

[10] The Echo Nest, człowowa agencja analizująca dane dotyczące cyfrowego rynku muzycznego, pierwotnie związana z MIT Media Lab w 2014 została przejęta przez serwis Spotify. Zob. The Echo Nest Blog, Spotify Acquires The Echo Nest, za: http://the.echonest.com/pressreleases/spotify-acquires-echo-nest (dostęp: 07.08.2015).

[11] P. Resnikoff, 48.6% of All People Skip a Song Before It Finishes…, za: http://www.digitalmusicnews.com/2014/05/06/people-skipping-songs (dostęp: 08.08.2015).

 
Pokaż cały
 
 
 
 
powrót

Ten serwis wykorzystuje pliki cookies

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celu świadczenia usług i w celach statystycznych. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce, w jej ustawieniach. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies, kliknij „Zamknij”. Jeżeli nie wyrażasz zgody – zmień ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce cookies

Zamknij